Mistrzostwa Polski MuayThai 2025 – Kraków

W dniach 28-30 Marca 2025 w Krakowie odbyły się Mistrzostwa Polski Muaythai 2025. Klub Muaythai Legion Bydgoszcz reprezentowało trzech zawodników: Jakub „BydLuck” Rajewski, Dariusz Woźny oraz Damian Szpera. Mimo że pierwotnie planowano wyjazd sześcioosobowego zespołu, ze względów zdrowotnych do rywalizacji przystąpiła jedynie trójka. Drużyna wróciła z dwoma złotymi medalami, jednym brązowym oraz wyróżnieniem dla najlepszego seniora zawodów.

Mistrzostwa Polski MuayThai 2025- Przygotowania

Do Mistrzostw Polski MuayThai 2025 zawodnicy Legionu Bydgoszcz przygotowywali się przez cały sezon. Turniej w Krakowie traktowany był jako zwieńczenie wielomiesięcznej pracy i najważniejsze wydarzenie sportowe w kalendarzu klubu. Treningi odbywały się systematycznie, z dużym zaangażowaniem zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym — zawodnicy dawali z siebie wszystko, wiedząc, jak duże znaczenie ma ten start.

Na ostatniej prostej pojawiły się jednak trudności. Z sześciu pierwotnie przygotowujących się zawodników, aż połowa musiała wycofać się z udziału z powodów zdrowotnych. Finalnie w Krakowie wystąpiło tylko trzech reprezentantów Legionu, co było dużym wyzwaniem dla całego zespołu. Mimo to nie stracono motywacji — praca nad optymalną formą startową była kontynuowana do samego końca.

Choć każdemu z zawodników realnie towarzyszyła szansa na złoto, nadrzędnym celem wyjazdu nie była tylko walka o medale. Zespół koncentrował się na rozwoju i zdobywaniu doświadczenia, a także na weryfikacji skuteczności ćwiczonych technik i strategii w warunkach realnego pojedynku. Turniej miał być sprawdzianem nie tylko umiejętności, ale też charakteru.

Mistrzostwa Polski MuayThai 2025- Zawodnicy

Jakub „BydLuck” Rajewski – złoto w kategorii -75 kg (klasa A)

Podczas Mistrzostw Polski MuayThai 2025 Jakub Rajewski rywalizował w jednej z najmocniej obsadzonych kategorii – 75 kg klasy A. Wraz z Dariuszem Woźnym stanowili reprezentację Legionu Bydgoszcz w tej wymagającej klasie wagowej. Dla Jakuba był to powrót do startów po rocznej przerwie.

W ćwierćfinale zmierzył się z zawodnikiem warszawskiej Academii Gorilla. Choć odczuwalna była przerwa startowa i związany z nią brak płynności, Rajewski dzięki swojemu dużemu doświadczeniu potrafił zdominować przebieg walki. Wygrał wszystkie rundy, doprowadził do liczenia rywala i ostatecznie pewnie zwyciężył na punkty.

W półfinale jego przeciwnikiem był reprezentant klubu Sporty Walki Piła. Jakub zaprezentował większą swobodę i wyraźną kontrolę nad pojedynkiem. Walka zakończyła się już w pierwszej rundzie – po trzech liczeniach sędzia przerwał pojedynek, przyznając zwycięstwo zawodnikowi z Bydgoszczy.

Najtrudniejszym momentem turnieju okazał się finał. Jakub zmagał się z silnym bólem głowy, który pojawił się po wcześniejszych walkach, oraz z dużym napięciem związanym z występami jego podopiecznych. Ból był tak intensywny, że uniemożliwił rozgrzewkę, a w pewnym momencie pojawiły się nawet myśli o rezygnacji z walki. Ostatecznie jednak zdecydował się stanąć do pojedynku.

W walce finałowej po raz piąty w karierze spotkał się z Patrykiem Borowskim-Besztą – wielokrotnym mistrzem Polski i srebrnym medalistą akademickiego Pucharu Świata, który ma również doświadczenie z ringów w Tajlandii. Ich dotychczasowy bilans walk wynosił 2:2 – ten pojedynek miał zadecydować, który z nich zasługuje na miano najlepszego w kraju.

W pierwszej rundzie Rajewski narzucił tempo i trafił rywala latającym kolanem w narożniku, a pod koniec rundy zadał lewy sierpowy, który na chwilę wstrząsnął Borowskim-Besztą. Runda została wyraźnie zapisana na konto zawodnika z Legionu.

W drugiej rundzie przewaga Jakuba była jeszcze większa – skutecznie okopywał wykroczną nogę przeciwnika, wygrywał większość wymian bokserskich i kilkukrotnie trafiał frontalnymi kopnięciami (teepami), w tym jednym z wyskoku, które zepchnęło przeciwnika aż do jego narożnika. W tym samym momencie zabrzmiał gong kończący rundę.

Trzecia runda przebiegała już w spokojniejszym tempie, ale Jakub wciąż kontrolował przebieg walki, dołożył kolejne niskie kopnięcia oraz czyste ciosy bokserskie. Po ostatnim gongu nie było wątpliwości – Jakub „BydLuck” Rajewski został Mistrzem Polski w kategorii -75 kg klasy A, a dodatkowo otrzymał wyróżnienie dla najlepszego seniora Mistrzostw Polski MuayThai 2025. To prestiżowe uznanie, biorąc pod uwagę poziom i obsadę tegorocznych zawodów.

Dariusz Woźny – brązowy medal w kategorii -75 kg (klasa A)

W kategorii -75 kg klasy A, obok Jakuba Rajewskiego, wystąpił również Dariusz Woźny. Turniej rozpoczął od walki eliminacyjnej z Jerzym Rossem z Warszawy, reprezentującym drużynę Yuriego Bulata. Dariusz od samego początku przejął inicjatywę i zdominował przeciwnika. Walka zakończyła się w trzeciej rundzie przez TKO po czterech liczeniach, a styl zwycięstwa potwierdził wysoką dyspozycję zawodnika Legionu.

W ćwierćfinale jego przeciwnikiem był Mateusz Bogatko ze Świnoujścia. W drugiej rundzie Woźny zaskoczył rywala efektownym backfistem, który zachwiał jego równowagą. Chwilę później wyprowadził kopnięcie na głowę (high-kick), które posłało przeciwnika na deski. Choć walka wydawała się zakończona, zawodnik ze Świnoujścia zdołał się podnieść i wytrwać do końca regulaminowego czasu. Pojedynek zakończył się pewną wygraną Dariusza na punkty, co dało mu awans do półfinału.

Tam czekało na niego wyjątkowo trudne wyzwanie – Patryk Borowski-Beszta z Husarza Białystok, utytułowany i bardzo doświadczony zawodnik. Niestety w trakcie walki Woźny został trafiony łokciem, upadł na matę i ponownie uszkodził wcześniej nadwyrężone kolano, co uniemożliwiło mu kontynuowanie pojedynku. Zakończył turniej jako brązowy medalista Mistrzostw Polski MuayThai 2025 w klasie A.

 Jak poradził sobie psychicznie z presją turnieju?

Dariusz znalazł się w dolnej części drabinki, co wymagało od niego stoczenia dwóch trudnych walk już na początku rywalizacji. W półfinale mierzył się z zawodnikiem, który w przeszłości dwukrotnie pokonał jego trenera. Presja była duża, a starcie z tak wymagającym rywalem okazało się wyzwaniem, na które – zdaniem trenera – Darek nie był jeszcze w pełni gotowy.

Czy coś zaskoczyło w jego postawie?

Zdecydowanie tak. Dariusz rozpoczął swoją przygodę ze sportami walki stosunkowo późno – w wieku 31 lat, a już rok później zadebiutował w ringu. Od tego czasu zrobił ogromny postęp, stale prezentując pełne zaangażowanie zarówno na treningach, jak i podczas walk. Po trzech latach stanął do rywalizacji z najlepszymi w Polsce, w jednej z najtrudniejszych kategorii turnieju, i dotarł do półfinału. To znaczące osiągnięcie, które – jak podkreśla trener – może być dopiero początkiem jego sportowej drogi.

Damian Szpera – złoty medal w kategorii -91 kg (klasa B)

W kategorii -91 kg klasy B klub Muaythai Legion Bydgoszcz reprezentował Damian Szpera, dla którego były to pierwsze Mistrzostwa Polski MuayThai w karierze. Mimo niewielkiego doświadczenia startowego, Damian zaprezentował się bardzo dobrze i zakończył turniej z tytułem mistrzowskim.

W obu walkach mierzył się z zawodnikami z Viking Fight Club z Białegostoku. W pierwszym pojedynku nie dał przeciwnikowi żadnych szans — już w pierwszej minucie walki trafił go kolanem w nos, co doprowadziło do szybkiego zwycięstwa przez TKO.

W wyniku tej wygranej Damian awansował do finału, gdzie po raz kolejny stanął naprzeciw zawodnika z tego samego klubu. Tym razem walka potrwała pełen dystans. Mimo dłuższego pojedynku Szpera kontrolował przebieg każdej rundy, prezentując solidne przygotowanie fizyczne, pewność siebie i skuteczną taktykę. Walka zakończyła się jednogłośnym zwycięstwem na punkty, a Damian zdobył tytuł Mistrza Polski MuayThai 2025 klasy B w kategorii -91 kg.

Czy to był jego pierwszy start na takim poziomie?

Tak – był to debiut Damiana na Mistrzostwach Polski. Wcześniej stoczył zaledwie kilka walk, jednak mimo braku dużego doświadczenia, odnalazł się bardzo dobrze. W ocenie trenerskiej poziom jego przeciwników był porównywalny, a Damian wykazał się dużą pewnością siebie. Momentami analizował sytuację zbyt głęboko, co może wynikać z chęci perfekcyjnego wykonania technik — to obszar, nad którym zespół planuje wspólnie popracować.

Jak wygląda jego potencjał na przyszłość?

Zawodnik regularnie daje z siebie 100% zarówno na treningach, jak i w walce. Jest skoncentrowany, zmotywowany i chętny do dalszego rozwoju. Szybko przyswaja nowe umiejętności i wdraża je w praktyce, co zdaniem sztabu szkoleniowego daje mu realny potencjał do walk na najwyższym poziomie w przyszłości.

Atmosfera, emocje i refleksje z Mistrzostw Polski MuayThai 2025

Zawody w Krakowie, będące finałem Mistrzostw Polski MuayThai 2025, zostały bardzo dobrze ocenione pod względem organizacyjnym. Całość przeprowadzono sprawnie, bez opóźnień, z dbałością o szczegóły. Do dyspozycji uczestników były trzy ringi, pełne zaplecze organizacyjne oraz catering. Szczególnie wyróżniała się frekwencja – od wielu lat nie zgromadziło się tylu zawodników, co tylko podkreśliło rangę wydarzenia i sprawiło, że udział w nim był dla drużyny Legionu Bydgoszcz dużym wyróżnieniem.

W drużynie panowała pozytywna atmosfera i wzajemne wsparcie. Zawodnicy od początku wiedzieli, z jakim celem pojawili się na turnieju, i dbali o wzajemne morale. Odczuwalna była jedność i zaangażowanie – zarówno przed walkami, jak i w trakcie ich rozgrywania. Drużyna wspólnie przeżywała emocje, sukcesy i trudniejsze chwile, co budowało wyjątkowy klimat.

Trudny moment nadszedł drugiego dnia turnieju, gdy niemal bezpośrednio po sobie walki toczyli Jakub Rajewski i Dariusz Woźny. Choć pierwsza z nich zakończyła się zwycięstwem, przegrana Darka oraz ryzyko nawrotu kontuzji kolana wywołały emocjonalne napięcie w zespole. Radość z jednego sukcesu została częściowo przyćmiona troską o zdrowie kolegi z drużyny.

Nie było jednak czasu na dłuższe rozpamiętywanie – tuż po tych wydarzeniach do swojej finałowej walki wychodził Damian Szpera, który rywalizował o swój pierwszy tytuł mistrzowski. Równocześnie Jakub Rajewski zmagał się z silnym bólem głowy, przygotowując się do swojego kluczowego finałowego pojedynku. Skumulowane napięcie, stres, zmęczenie i emocje sprawiły, że był to najbardziej wymagający moment turnieju pod względem psychicznym dla całego zespołu.

Jak oceniono poziom sportowy zawodów?

Poziom tegorocznych mistrzostw został oceniony jako wyższy niż w latach poprzednich. Biorąc pod uwagę liczebność i jakość obsady, a także intensywność walk w kluczowych kategoriach, był to turniej o bardzo wysokim standardzie. Fakt, że mały, trzyosobowy skład Legionu Bydgoszcz osiągnął tak znaczący wynik, został odebrany z dumą i uznaniem.

Podsumowanie Mistrzostw Polski MuayThai i plany na kolejne miesiące

Po zakończeniu Mistrzostw Polski MuayThai 2025 w Krakowie zespół Muaythai Legion Bydgoszcz dokonał chłodnej analizy wyników i występów zawodników. Podsumowanie to przyniosło jednoznaczny wniosek: klub znajduje się w czołówce polskich drużyn MuayThai, a mimo ograniczonego składu startowego zawodnicy udowodnili swoją przynależność do krajowej elity. Jednocześnie podkreślono, że droga rozwoju nadal trwa – przed zespołem wciąż dużo pracy, jednak jasno rysuje się potencjał do osiągania jeszcze większych sukcesów.

W najbliższych miesiącach planowane są kolejne starty, przygotowania i udział w wydarzeniach ligowych. Nowy sezon treningowy rozpocznie się już we wrześniu i klub zamierza aktywnie wejść w jego rytm. Zarówno cele indywidualne, jak i drużynowe koncentrują się wokół dalszego rozwoju – nie tylko w ringu, ale również w sferze mentalnej i osobistej każdego z zawodników.

Zespół podkreśla, że w codziennej pracy stawia nie tylko na wynik sportowy, ale przede wszystkim na wzajemne wsparcie, szacunek i poczucie wspólnoty.

„W Muaythai Legion Bydgoszcz jesteśmy rodziną, szanujemy się i wspieramy niezależnie czy rękę mamy podniesioną w górę, czy nie. Ważniejszy niż zwycięstwo jest rozwój i pokonywanie własnych słabości.”

 

JAKUB "BydLuck" RAJEWSKI

Trenuj MuayThai z mistrzem świata

Aktualności

Mistrzostwa Polski MuayThai 2025 – Kraków

Jakub BydLuck Rajewski – bio, osiągnięcia i kariera trenera